Husarskie pragnienie rewanżu

23 marca 2018

W sobotę o godzinie 13:00, na Obiekcie Sportowym Załom w Szczecinie, zainaugurowany zostanie 13. sezon Topligi. Husaria Szczecin podejmie Warsaw Eagles, a obie ekipy rozpoczną rywalizację o pierwsze, oficjalne Mistrzostwo Polski.

Gospodarz: Husaria Szczecin (0-0)
Gość: Warsaw Eagles (0-0)
Data i godzina: 24 marca, godz. 13:00
Stadion: Obiekt Sportowy Załom, Osiedle Kasztanowe 100, Szczecin
Liga: Topliga
Bilety: wstęp bezpłatny

Zarówno dla gospodarzy jak i gości najbliższe spotkanie będzie niezwykle istotne w kontekście budowy morale zespołu. Szczecinianie pragną wymazać, z pamięci kibiców, serię niepowodzeń z zeszłych sezonów oraz udowodnić sobie, że zmiany przeprowadzone w sezonie przygotowawczym były właściwe. Natomiast klub ze stolicy naszego kraju chciałby, w końcu, odzyskać radość z gry, uwierzyć we własne umiejętności i wrócić na szczyt Topligowej hierarchii.

Rok temu, stołeczni rozpoczęli rozgrywki najlepiej od 2012 roku, zwyciężając w trzech pierwszych spotkaniach. Niestety, druga część sezonu pozbawiła ich dodatniego bilansu i utrudnili sobie drogę do SuperFinału. Tym samym, w półfinale trafili na Panthers Wrocław, gdzie musieli uznać wyższość rywala. Tym razem warszawianie nie chcą popełnić podobnego błędu i będą starać się utrzymać koncentrację od pierwszego do ostatniego meczu.

Sztab trenerski przygotował nas do tego meczu najlepiej jak potrafił. Celem jak zawsze jest mistrzostwo, ale sezon to maraton a nie sprint, dlatego mamy nadzieję, że forma będzie stopniowo rosła, a z jej szczytem trafimy na najważniejszy okres sezonu.
Marek Włodarczyk, ofensywny liniowy Warsaw Eagles

W tworzeniu kolektywu, w przerwie między rozgrywkami, postawili na stabilność, bez rewolucji w sztabie trenerskim i składzie meczowym. Trenerem głównym pozostał Kirk Mastromatteo, którego myśl szkoleniowa i proces budowy zespołu na tyle spodobał się włodarzom, iż postanowili przedłużyć z nim kontrakt na następne trzy lata. W budowaniu nowej potęgi i skutecznego kolektywu pomaga mu Lee Rose, czyli nowy koordynator formacji obronnej, który ma bogate doświadczenie wyciągnięte ze Stanów Zjednoczonych. Natomiast skład został wzmocniony dwoma zagranicznymi graczami: rozgrywającym Chrisem Jeffrey-Griggsem (zeszłoroczna gwiazda ligi serbskiej) oraz biegaczem i obrońcą Jackiem Martonem (były reprezentant Australii). Choć w stosunku do roku ubiegłego nie zobaczymy kilku ważnych i znanych zawodników, to stołeczni nie boją się o swoją jakość. Brak powyższych graczy ma pozwolić wyjść z cienia pozostałym, dotychczas niedocenionym, lecz nie mniej doświadczonym. Najważniejszym okresem przygotowań, który miał zweryfikować pracę zespołu przez cały okres przygotowawczy, był obóz szkoleniowy ukraińskim klubem Kyiv Patriots.

- Camp pozwolił nam na sprawdzenie wielu ustawień, zgranie się z nowymi zawodnikami oraz był dobrym przetarciem przed meczem z Husarią. Drużyna z Kijowa, podobnie jak ekipa ze Szczecina, gra bardzo fizyczny futbol. Ich zagraniczni zawodnicy grają na takich samych pozycjach i w podobnym stylu jak Ci których zobaczymy w sobotę. - podsumowuje Marek Włodarczyk, ofensywny liniowy Warsaw Eagles. - Na pewno każdy nie może się już doczekać pierwszego gwizdka. Sztab trenerski przygotował nas do tego meczu najlepiej jak potrafił. Celem jak zawsze jest mistrzostwo, ale sezon to maraton a nie sprint, dlatego mamy nadzieję, że forma będzie stopniowo rosła, a z jej szczytem trafimy na najważniejszy okres sezonu. - jednocześnie zapewniając.

Husarze mają nadzieję odmienić swój los. Dwa lata z rzędu musieli odprawić dwóch trenerów głównych jeszcze w trakcie sezonu zasadniczego, co doprowadziło do wielu pertraktacji na temat przyszłości klubu. Teraz organizacja ma wrócić na właściwe tory i zadbać o stabilność rozwoju Husarii. Odpowiedzialność za stworzenie planów treningowych oraz konceptu gry postanowiono nałożyć na barki doświadczonych weteranów, kadrowiczów oraz zagranicznych zawodników. Czyżby najlepszym rozwiązaniem i lekarstwem na problemy zespołu była inwestycja w ludzi, którzy bezpośrednio znają jego mentalność?

Husaria, która znana jest również ze skutecznego sprowadzania utalentowanych graczy zza granicy, w tym roku sięgnęła po kolejnych importów. Po stronie ofensywy, na pozycji biegacza będziemy mogli oglądać Noah Whittle. Pochodzący ze Stanów Zjednoczonych, obdarzony nieprzeciętną inteligencją futbolową, niesamowitą szybkością i bogaty w europejskie doświadczenia (w 2017 występował w barwach niemieckich Dusseldorf Panthers). Natomiast drugim z importów jest niemiecki obrońca Luc Berkefeld. Trenerzy liczą, że w tym roku ciężar gry wezmą na siebie doświadczeni weterani, z których wyśmienitą formę prezentują reprezentanci Polski: tight end Mateusz Dubicki, linebackerzy Norbert Szczęsny, Maciej Jaroszewski oraz cornerback Jurek Wieczorek. Ponadto, duży progres w sezonie przygotowawczym uczynili gracze z pozycji linii ofensywnej oraz defensywnej.

Oprócz zmian w kadrze i na stanowiskach zarządczych, szczecinianie postanowili pójść o krok dalej i zmienić się również wizualnie. Zmiana logo – które nawiązuje do walecznego charakteru zespołu – ma być elementem ich transformacji, nowego etapu, który będzie piął Husarzy poziom wyżej i znów pozwoli realnie walczyć o najwyższe cele.

- Mamy świadomość, że wejście w sezon pierwszym meczem z rywalem pokroju Eagles jest wyzwaniem. Natomiast musimy skoncentrować się na założeniach taktycznych i skutecznie je egzekwować na boisku. Defensywnie i ofensywnie czujemy się pewnie, na ostatnich wewnętrznych sparingach elementy gry się zazębiały i maszyna o nazwie „Husaria 2018” nabiera rozpędu. - mówi z przekonaniem Mateusz Knop, przedstawiciel Husarii Szczecin. - Po dokonanej analizie oraz obejrzeniu sparingu warszawskiego zespołu, z Kyiv Patriots, wiemy, że kluczowym aspektem, prowadzącym do naszego zwycięstwa, będzie zatrzymanie ich wszechstronnego rozgrywającego. Jestem przekonany, że to zadanie skutecznie wykona nasza defensywa. Natomiast nasza ofensywną bronią, sadzę, że będzie gra biegowa w wykonaniu Noah Whittle. - dodaje.

Historia pojedynków pomiędzy tymi ekipami faworyzuje gości, którzy na sześć starć ulegli tylko raz i to w 2008 roku. Jednakże to tylko nic nie znacząca ciekawostka, a pierwszy mecz sezonu to zawsze wielka niewiadoma. Nie ulega jednak wątpliwości, że starcie to przyniesie dozę niezapomnianych emocji i wrażeń, bowiem nikt nie chce rozpocząć walki o pierwsze, oficjalne mistrzostwo Polski od porażki.

Jakub Kaczmarek
j.kaczmarek@plfa.pl
Biuro Prasowe PLFA